H jak hurtownia

H jak hurtownia. No nie wiem czy dane Wam będzie znaleźć w pobliżu siebie hurtownię która będzie fajna. Co znaczy fajna? No to jest taka hurtownia która nie będzie Wam truć że ‘tamta fakturka na 12.44 jest niezapłacona’ albo która nie będzie na każdym kroku próbowała z Was zerżnąć. No i żeby jeszcze była zaopatrzona dobrze, i żeby dowoziła za darmo wszystko (np. dwa metry folii kubełkowej). I jeszcze żeby była taka że jak zadzwonicie i im powiecie że na allegro znaleźliście taniej jakieś pustaki albo inne dachówki to żeby Wam powiedzieli: My też Panu/Pani za taką cenę sprzedamy. Czy takie hurtownie istnieją? Gdzieś pewnie tak. Wszyscy ogólnie twierdzą że warto umówić się z jedną hurtownią i się jej trzymać, inna taktyka mówi raczej o dwóch hurtowniach i rozgrywaniu ich między sobą (działa ale tylko wtedy gdy rynek jest w dołku, czyli np. teraz). Czy jest jakiś złoty środek? Nie ma pewnie, wszystko będzie zależało od miejsca w którym mieszkacie. Aha jeszcze uwaga na temat tego czy lepsza hurtownia czy market budowlany – castorama jakaś albo coś. Markety są super na pojedyncze artykuły: pamiętam w świetnej cenie farbę kupiłem. Gorzej wychodzą jeśli trzeba bardziej kompleksowe zakupy zrobić, do farby dokupiłem za jakieś nieludzkie pieniądze, jak się potem okazało, taśmę malarską, która jeszcze żeby było śmieszniej nie chciała potem ‘ładnie’ schodzić. W ostatecznym rozrachunku hurtowania będzie tańsza.

No Comments

Post a Comment

Your email is never shared. Required fields are marked *